OMCK

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Często chodzę na piwo z kolegą z liceum. Trzymamy ze sobą już 8 lat. Zawsze mogę na niego liczyć. Często nasza "alkoholizacja" odbywa się niedaleko Seminarium. Ostatnio podjęliśmy decyżję, że za rok pójdziemy zobaczyć kogo wyświęcili. Tak popatarzeć, na moich, niedoszłych kolegów. Głupi celibat, gdyby nie on, wprowadzony przez mojego imiennika, to pewnie za rok leżałbym w naszej katedrze. Co poradzić, człowiek boi się samotności, a może bałem się zrobić coś, co tak odbiegało od "kanonu"? CO to by było za wydarzenie w rodzinie, że "ON" poszedł o seminarium. Kurcze.
Tagi: .
12.06.2010 o godz. 00:55

Urodziłem się w roku katastrofy w Czarnobylu. Byłem także pierwszym "nowym" maturzystą. Kluczowy jak się wydawało moment w życiu to wiosna 2005 roku. Przed maturą, pytania co dalej itp. Standard 19latka po liceum. O seminarium myślałem, już od października praktycznie całą ostatnią klasę. i Wtedy przyszedł, ten dzień 2 kwietnia 2005. To co dla wielu było impulsem do działania, o czym świadczy bum na seminarium w tym właśnie roku, dla mnie było hamulcem. Dla innych śmierć Wojtyły była, jakby kropką nad "i" w podjęciu decyzji. Dla mnie śmierć papieża, była blokadą. Postanowiłem przeczekać rok, nie podejmować decyzji pochopnie. Jeśli podejmę decyzje o byciu księdzem, muszę być do niej w pełni przekonany, myślałem. Nie ukrywam, że ważna była dla mnie opinia "środowiska" nie bałem się przyjęcia decyzji o zostaniu ksiedzem, co raczej jak zareagują na decyzję o rezygnacji. Postanowiłem dać sobie rok, przemyśleć wszystko. Zastanowić się nad sobą.
Tagi: 2005
22.05.2010 o godz. 23:54

Mój pierwszy wpis. Proszę nie patrz na błędy, gdzieś w szafie mam zaświadczenie o dysleksji. Zdobyte, odziwo, bez żadnej łapówki. Dlaczego blog? Chce w końcu komuś powiedzieć. Śmiesznie zabrzmiało ;) 5 lat temu prawie poszedłem do seminarium. Dziś mimo, że nie uznaje patrzenia wstecz, często nachodzą mnie myśli, dziwne myśli. A co by było jakbym jednak poszedł do wyższego seminarium duchownego? Jeśli chcesz coś o mnie wiedzieć, to fakt jestem religijny. Odpuszczając sobie twoje logiczne wywody, że Boga nie ma, wychodzę z założenia, że Bóg czuwa nad moją duszą. Mam wiele dowodów, na tzw."farta" ale to później. Uprzedzając Twoje pytanie, dlaczego teraz nie pójdę do seminarium, odpowiem jestem z kimś. Jesteśmy szcześliwi. Bóg w pewnym momencie życia pozwolił mi wybrać. O tym w innym wpisie. Szukam swojej drogi w Kościele, o dziwo może dla Ciebie, nie jestem extra religijny. Nie działam w oazach, nie podpisuje listy na spotkaniu młodych itp. Bóg jest, ale jak znaleść swoje miejsce w tym świecie? Później.
Tagi: Religia
19.05.2010 o godz. 02:11
statystyki
  • Czas na Bloblo: 0 dni 0 godzin 33 minuty
  • Napisanych notek: 3
  • Komentował: 0 razy
  • Zebranych komentarzy: 0
  • Ostatni wpis: 12.06.10, 00:55
  • Wpis średnio co:
  • Profil odwiedzono: 1962 razy
  • Ilość avatarów: 0
  • Ilość zdjęć: 0
  • Ilość filmów: 0
  • Ilość logowań: 2
  • Ostatnie logowanie: 12.06.10, 00:48
  • Ostatnio odwiedzili: takajedna